Porady akwarystyczne

Jak pomóc rybie w cierpieniu? Czyli humanitarna eutanazja

Humanitarne zabicie - uśmiercenie ryby akwariowej fot. hakaimagazine.com

Są takie chwile, które nawet najbardziej doświadczony akwarysta przeżywa ciężko. Jedną z nich jest przymus do zabicia ukochanej ryby. Powodem podjęcia takiej decyzji są nieuleczalne choroby. Należy pamiętać, że ryba, to żywe zwierzę, które czuje ból, ale nie potrafi krzyczeć. Zabicie ryby, bo „znudziła mi się” lub „stresuje inne rybki” nie ma prawa bytu. W takim przypadku należy oddać ją komuś, kto ma warunki i chciałby ową rybę posiadać lub najprościej do sklepu akwarystycznego.

Niektórzy ludzie decydują się nigdy nie uśmiercać swoich ryb – woleliby po prostu pozwolić, by natura wzięła to w swoje ręce i pozwoliła im samodzielnie ginąć.
Możesz obrać tę ścieżkę lub przyspieszyć ten proces dla komfortu swojej ryby.

Sposobów pozbawienia życia „po człowieczemu” jest sporo, ale które tak naprawdę nie sprawiają rybie bólu?

  • Dekapitacja, a dokładniej przecięcie rdzenia kręgowego uprzednio poprzedzone ogłuszeniem ryby. Ta metoda często stosowana jest przez wędkarzy czy doświadczonych akwarystów. Brzmi bardzo brutalnie, jednak nie sprawia rybie żadnego bólu ze względu na brak czucia po ogłuszeniu. Śmierć następuje natychmiastowo.
  • Olejek goździkowy do uśmiercania ryby akwariowej

    Olejek goździkowy

  • MS – 222, czyli substancja powodująca zablokowanie funkcji ośrodkowego układu nerwowego. Rozpuszcza się zarówno w wodzie słodkiej jak i słonej. Wymaga wcześniejszego zobojętnienia wodorotlenkiem sodu, aby uniknąć podrażnienia tkanek. Minusem tej metody jest dostępność oraz cena substancji.
  • Szybkie zgniecenie głowy małych ryb ciężkim przedmiotem np. kamieniem. Śmierć następuje natychmiastowo i nie niesie za sobą bólu.
  • Olejek goździkowy – 5 kropli olejku goździkowego mieszamy z 20 ml wody, taką mieszankę należy wlać do pojemnika z rybą. Po 10-15 minutach ryba jest w stanie sedacji, czyli najprościej mówiąc znieczulenia. Dolewamy kolejne 15 kropli olejku do pojemnika. Po 10 minutach ryba zasypia nie odczuwając żadnego bólu. Jest to metoda, nad którą ciągle prowadzone są odpowiednie badania, natomiast początkowe ich wyniki określają ją mianem humanitarnej.

NIEDOPUSZCZALNE metody eutanazji ryb

  • Zamrożenie, czyli sadystyczny sposób zabicia uznawany przez niedouczonych akwarystów. Ryba zasypia „bezboleśnie”. Niestety bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy, że ryba umiera w niekończącej się agonii, albowiem włożenie zwierzęcia do zamrażarki wydłuża (!) okres przytomności i nie zmniejsza zdolności odczuwania bólu. Z tego powodu nie dopuszcza się stosowania hipotermii jako metody humanitarnej eutanazji.
  • Usunięcie z wody – wywołuje stres i cierpienie ryby. Bolesna śmierć następuje poprzez uduszenie się zwierzęcia.
  • Hipertermia, czyli gorąca woda/wrzątek. Wierzcie czy nie, na forum Y pewna osoba bardzo chwaliła tę metodę. Ryby po wpuszczeniu do gorącej wody przyciskają skrzela do ciała w celu oszczędzenia tlenu, co przedłuża przytomność. Wrząca woda powoduje szybką śmierć przy maksymalnym poziomie bólu zwierzęcia.
  • Dwutlenek węgla, powoduje duży stres oraz powolną śmierć ryby.
  • Spuszczenie ryby w muszli klozetowej powoduje ogromny stres. Warto zauważyć, że ryba może przeżyć długi czas w rurach, które są wąskie, a następnie wpaść do kanalizacji.

Spora część ludzi uważa, że zabicie ryby jest gorsze niż pozostawienie jej na samoistną śmierć. Jednak pamiętajmy i bądźmy świadomi, że ryba odczuwa ból, stres i dyskomfort, a przyspieszenie jej śmierci jest w stu procentach humanitarne i nie robi z nas mordercy.

autor:
Wiktoria Nowak